W objawieniach Najświętszej Maryi Panny św. Brygidzie czytamy, że nawet Maryja musiała się trudzić w zdobywaniu coraz większych cnót. Choć nastąpiło to w sposób inny od tego, w jaki muszą postępować biedni synowie Adama, nie znaczy to jednak, że także Maryja (w swoim byciu świętą) nie doświadczała w swoim człowieczeństwie trudu, jaki niesie prawdziwa praktyka najpiękniejszych cnót.
Wierne apostolskiemu projektowi naszej Założycielki, włączone w Kościół lokalny, poświęcamy się braciom najbardziej potrzebującym wychowania, ewangelizacji i opieki w chorobie, poprzez „posługi miłości”, które św. Magdalena di Canossa nazwała „nieustannymi i ciągłymi”.